52.PRZEDPREMIEROWO:Diabolika-S.J. Kincaid



Polski tytuł:Diabolika
Tytuł oryginału:The Diabolic
Autor:S.J. Kincaid
Wydawnictwo: Moondrive/Otwarte
Liczba stron: 412
Ocena: 7/10
PREMIERA: 15 lutego 2017 r.







Diaboliki nie znają litości.
Diaboliki są silne.

Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka,dla którego zostały wyhodowane.
Nic więcej się nie liczy.

Wyglądamy jak ludzie.Jesteśmy agresywni,zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności.Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.

Służę córce senatora,Sidonii,którą traktuję jak siostrę.Zrobiłabym dla niej wszystko.Teraz,aby ją ochronić, muszę udawać,że jestem kimś innym,zachowując w tajemnicy moje zdolności.Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę,której zawsze mi odmawiano...

Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką.

Czy mogę zostać iskrą,która rozbłyśnie w mroku imperium?

Bardzo mi się podoba możliwość obserwowania zmian zachodzących w sposobie myślenia i postrzegania samej siebie przez Nemezis.Jest to postać,którą łatwo polubić,choć swoim postępowaniem może wywoływać różne uczucia.Na początku nie lubiłam Sidonii,denerwowała mnie swoim zachowaniem i wydawała się być taką szarą bohaterką.Na szczęście coś w jej postępowaniu się zmieniło i stała się bardziej kolorowa,do czasu aż... Autorka sprytnie zasiała w czytelniku ziarenko sympatii do bohaterów,które bardzo szybko rośnie.Dlatego nie jest on w stanie uwierzyć w pewne rzeczy oraz opowiedzieć się po którejś ze stron w decydujących kwestiach.Żałowałam,że pisarka nie poświęciła trochę więcej uwagi postaciom drugoplanowym.

Powieść pokazuje jak zachowujemy się w sytuacjach,kiedy jesteśmy cały czas poddawani presji i nie możemy pozwolić sobie na błąd.Jak trudno jest nam przyjmować niekiedy zapewnienie,że ktoś może nas kochać takimi, jacy jesteśmy.Ciekawie został też nakreślony obraz różnych rodzajów miłości np.rodzicielskiej,siostrzanej.Ponadto powieść podkreśla,że w podejmowaniu decyzji należy przede wszystkim kierować się swoim własnym,wewnętrznym instynktem,a nie obawami,co pomyślą o nas inni.Uświadamia,że każdy poszukuje w życiu kogoś,kto nas zaakceptuje i pokocha takimi, jacy jesteśmy.Podobał mi się pomysł z robotami, które poprawiały wygląd ludzi-sama nie pogardziłabym takim jednym...

Na początku czytałam powieść z fascynacją,ale potem coś się popsuło i fabuła przestała mnie wciągać.Na szczęście w pewnym momencie uległo to zmianie.Czytanie drugiej połowy książki wiązało się z ogromnymi emocjami,ściskałam ją mocno ze zdenerwowania.W mojej głowie szalało tysiąc myśli dotyczących zakończenia historii Nemezis,ale powiem Wam,że czegoś takiego się nie spodziewałam....

Niekiedy irytowały mnie sytuacje,w których autorka bardzo szczegółowo opisuje jakąś rzecz,która moim zdaniem niewiele wnosi do fabuły,a kluczowe sprawy traktuje trochę po macoszemu.Zdarzały się problemy z ujednoliceniem tempa akcji:czasami pędziła ona do przodu na złamanie karku,a innym razem dłużyła się.

Myślę,że autorka dobrze sprawdziłaby się w pisaniu thrillerów.Ma talent do opisów przemawiających do wyobraźni czytelnika.Pokazuje,że niektórych niewłaściwych ludzkich zachowań i sposobów postępowania nie będziemy w stanie zwalczyć.Sądzę,że większość osób znajdzie w tej powieści coś dla siebie,gdyż jest tutaj poruszanych wiele różnych wątków.

Szata graficzna jest prosta,ale zarazem przyciąga wzrok.Moim zdaniem może kojarzyć się z charakterem niektórych postaci tej historii.Rozdziały nie są długie,a dodatkowo powieść czyta się szybko.


,,Diabolika” jest jak motyl,który swoim pięknem zachwyca nas z oddali. Kiedy jednak przyjrzymy mu się bliżej dostrzeżemy,że nie jest tak idealny, jak nam się na pierwszy rzut oka wydawało.Warto poznać tę historię dla jej zakończenia... i nie tylko.Nie ważcie się jednak zapuszczać żurawia od razu na ostatnie kilka stron,gdyż Nemezis będzie wiedzieć,a wtedy marny Wasz los...

Za możliwość poznania historii Nemezis,dziękuję Wydawnictwu Otwarte.



4 Komentarze:

  1. Nie byłam przekonana do tej książki, ale w sumie może być ciekawie. Tylko teraz jest wokół niej taki szum, że to mnie bardziej zniechęca niż zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem :) Miałam tak samo w przypadku książki ,,Czerwona królowa".

      Usuń
  2. Początkowo tak strasznie chciałam przeczytać tę książkę, ale zrobiło się o niej tak głośno... a ja nie lubię czytać popularnych książek xD Sama nie wiem czemu, jakoś nie... aczkolwiek nie skreśliłam Diaboliki, po prostu mój szaaaaaał opadł xDDD Bardzo podoba mi się okładka ^_^ I sama ta nazwa... 'diabolika'... brzmi tak intrygująco :D
    A tak poza tym jestem ciekawa tego pokazania zachowania pod presją :D Bo wiem że ja się nie nadaję do czegoś takiego, stres by mnie zeżarł... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem :) Sama miałam tak w przypadku ,,Czasu Żniw".Mnie również,a dodatkowo znając moje szczęście od razu złapała bym jeszcze jakąś chorobę ;)

      Usuń

Kochany Czytelniku!
Będzie mi niezmiernie miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad. Ten blog jest miejscem, gdzie dzielę się z innymi moimi myślami, dlatego chętnie przeczytam Twoje spostrzeżenia. Jeśli zdecydujesz się wrócić na mojego bloga to możesz być pewien, że na każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz odpowiem. :)

 

Zostań ze mną na dłużej :)

UWAGA!

Wszystkie recenzje są napisane przeze mnie i stanowią moją własność. Korzystanie z nich bez mojej zgody lub wcześniejszej informacji jest zabronione (PODSTAWA PRAWNA Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Dopuszczam kopiowanie i korzystanie z nich tylko i wyłącznie po wcześniejszym skontaktowaniu się ze mną.