48.Gregor i tajemne znaki-Suzanne Collins

Polski tytuł:Gregor i tajemne znaki
Tytuł oryginału:Gregor and the Marks of Secret
Autor: Suzanne Collins
Cykl: Kroniki Podziemia (tom 4)
Wydawnictwo:Iuvi
Liczba stron:368
Ocena:8/10






Od wieków myszy–chrupacze–były zmuszone stale uciekać,przeganiane z zajmowanych przez nie terenów przez szczury.Teraz jednak chrupacze znikają,a młoda królowa Luksa,która zawdzięcza im życie,zrobi wszystko,by dowiedzieć się dlaczego.

Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Gregor i Botka wrócili z Podziemia,gdzie musieli pozostawić chorą mamę.Teraz przyłączają się do wyprawy,której celem ma być jedynie zdobycie informacji–Gregor jest szczęśliwy,że tym razem nie ciąży na nim żadna przepowiednia.Kiedy jednak wychodzi na jaw,jaki los czeka myszy i być może ludzi,wyprawa okazuje się dużo bardziej dramatyczna,niż podejrzewali–a chłopak zaczyna rozumieć,jakiemu proroctwu musi jeszcze stawić czoło...

Czy ta powieść sprawiła,że nabrałam wielkiej ochoty na szybki powrót do Podziemia,kiedy tylko przerzuciłam ostatnią kartkę,a może niekoniecznie ?

W tej części zdecydowanie bardziej możemy poznać emocje i myśli jakie targają Gregorem.Uświadamiają nam one jak wizyty w Podziemiu wpływają na sposób jego postrzegania świata oraz jak bardzo zmienił się od swojej pierwszego pobytu w tej krainie.

Powieść pokazuje, że zwierzęta,które na ogół nie budzą u większości z nas raczej zbyt  pozytywnych uczuć(mam na myśli np. karaluchy)mogą być  przedstawione w korzystniejszym świetle,które sprawia,że zaczynamy patrzeć na nie bardziej przychylnym okiem.Książka uświadamia nam,że choć małe dzieci czasami są irytujące to jednak często okazują się być lepszymi obserwatorami niż inni i potrafią dostrzec coś pozytywnego w każdej sytuacji.

Autorka umiała znaleźć równowagę między opisami a dialogami,dzięki czemu jej książki nigdy nie robiły się nużące,ani tym bardziej monotonne. Niestety w tej części zdarzyło się parę momentów,kiedy ta równowaga zachwiała się.Przez to powieść traciła swoją wartką akcję.

Pani Collins nadała zwierzętom cechy ludzkie i dzięki temu pokazała,że każdy z nas ma jakieś problemy,z którymi musi się codziennie mierzyć oraz,że zwierzęta czują tak samo jak my i dlatego nie wolno ich krzywdzić.
Zastosowanie takiego zabiegu moim zdaniem sprawiło,że książka nabrała edukacyjnej wartości dla młodszych odbiorców.

Szczegółowe opisy stymulują wyobraźnię czytelnika do tego stopnia,że jest on w stanie przenieść się do krainy jakiej obraz roztacza przed nim autorka.
Czasami jednak niektóre momenty były jak na mój gust troszeczkę za bardzo okrutne.

Myślałam,że przy ostatniej książce wydawnictwo wykonało kawał dobrej roboty,jeśli chodzi o okładkę,ale szata graficzna tej części prezentuje się równie pięknie jak ,,Gregor i Klątwa Stałocieplnych”.Plusem jest też,że w końcu chłopiec na okładce nie ma przerażającego wyrazu twarzy,tylko taki,który zachęca nas do zaprzyjaźnienia się z nim.Książkę czyta się bardzo szybko dzięki dużym literom i przyjemnemu dla oka papierowi.Ponadto na jej końcu możemy znaleźć fragment kolejnej powieści,choć moim zdaniem mógłby być on troszeczkę dłuższy.

,,Gregor i tajemne znaki”może się wydawać kolejną książeczką dla dzieci o znikomej wartości,ale nic bardziej mylnego! Zawiera ona w sobie dużo refleksji,które będą w stanie dostrzec zarówno starsi jak i młodsi czytelnicy,ponieważ autorka w bardzo przystępny sposób je zobrazowała.
Książka ta jest jak dobry przyjaciel,który przypomni Ci,że nigdy nie jesteś sam,ponieważ wokół Ciebie zawsze są osoby,które wyciągną pomocną dłoń oraz,że czasem warto czerpać radość z małych rzeczy.

Za możliwość powrotu do krainy Podziemia dziękuję Wydawnictwu IUVI!


IUVI


8 Komentarze:

  1. Niestety ale ta książka nie za bardzo mnie przyciąga ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście rozumiem :) Nic na siłę, gdyż czytanie ma sprawiać przyjemność :)

      Usuń
  2. Ja też już jestem po pochłonięciu tej książki ;). Była dobra, jednak w porównaniu z trzecim tomem, tu czegoś mi zabrakło. Jednak idealnie nastroiła mnie do piątego tomu, którego już teraz strasznie nie mogę się doczekać ;).
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również strasznie nie mogę doczekać się ostatniego tomu, choć przykro mi, że będę musiała rozstać się z bohaterami :(

      Usuń
  3. Muszę w końcu sięgnąć po pierwszą część tej serii, bo mam coraz większe zaległości. Nie mogę się doczekać, aż zobaczę Suzanne Collins w nieco innej odsłonie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam Ci zapoznać się z tą serią, gdyż jest bardzo ciekawa oraz troszeczkę mniej okrutna niż ,,Igrzyska śmierci" :)

      Usuń
  4. Wcześniej myślałam, że to książka dla dzieci i nie wyciągnę z niej nic mądrego, jednak swoją recenzją zachęciłaś mnie, żebym w końcu się zabrała za tą serię :) Pozdrawiam!
    Basia z basiek-czyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie seria jest uniwersalna, ponieważ każdy może znaleźć w niej coś wartościowego, dlatego warto dać jej szansę :)

      Usuń

 

Zostań ze mną na dłużej :)