39.Pieśń ziemi-Catherine Coulter

Polski tytuł : Pieśń ziemi
Tytuł oryginału :EARTH SONG
Autor: Catherine Coulter
Wydawnictwo:BIS
Liczba stron:378
Ocena:9/10

Miałam ochotę przeczytać tę książkę, odkąd zobaczyłam ją na stronie jakiejś księgarni, ale długo nie było mi to dane zrobić. Będąc ostatnio w bibliotece natknęłam się na nią przypadkiem i od razu zabrałam do domu.


Philippa de Beauchamp jest porywcza , piękna i w idealnym wieku do zamążpójścia. Zanim jednak ojciec zezwoli , aby rycerze zaczęli ubiegać się  o jej rękę , dla jej starszej siostry, Bernice ,musi zostać znaleziony mąż. Co nie jest  łatwym zadaniem ,  gdyż każdy  , kto raz spojrzy na  Philippe od razu zapomina o Bernice. Kiedy dziewczyna odkryje plany ojca , postanawia uciec z zamku . Jednak na skutek zbiegu okoliczności, zamiast do swojego kuzyna, dziewczyna trafia do posiadłości Dienwalda de Fortenberry, znanego ze swych zbójeckich czynów. Philippa, odtąd zdana na jego łaskę, dowiaduje się o sobie rzeczy, których nie mogłaby przewidzieć nawet w najśmielszych marzeniach...



Fabuła książki jest osadzona w XIII wieku, który swoją drogą wprost .Uwielbiam te wszystkie wspaniałe zamki, władzę królewską, a przede wszystkim mężnych rycerzy. Akcja rozgrywa się w  Kornwalii, pierwszym skojarzeniem była historia Tristana i Izoldy. Czy ta myśl okazała się być słuszna ?

Historia niesamowicie przypadła mi do gustu , pokochałam bohaterów i z zapartym tchem śledziłam ich perypetie. Dosłownie nie mogłam się oderwać od tej książki , a to o czymś musi świadczyć. Może wydawać się  ona banalna, ale za nic na świecie nie można jej zarzucić tego , że jest przerysowana.

Powieść  jest napisana lekkim i zabawnym językiem. Opisy są barwne, a cała historia jest przyprawiona szczyptą dobrego romansu, który nie działa czytelnikowi na nerwy, a sprawia ,że śledzi go on z rosnącym zafascynowaniem. Czyta się ją z żywym zainteresowaniem , ponieważ to , co czytelnikowi z pozoru wydaje się oczywiste ,w rzeczywistości wcale takie nie jest . Podsyca to tylko apetyt czytelnika na dalsze zgłębianie  książki. Historia ta w paru momentach przypominała mi komiczną parodię eposu rycerskiego. Co było naprawdę fajne , a zarazem  fascynujące.Za co autorce należy się duży plus moim zdaniem , bo nie za każdym razem zabieg ten jest tak udany , jak w tym przypadku. Szata graficzna nie jest jakoś szczególnie ładna, ale te aniołki są po prostu urocze ,a zarazem przekomiczne. Trzeba przyznać , że grafik , który wymyślił okładkę książki musiał mieć poczucie humoru.

Jedyną rzeczą do jakiej się mogę się tutaj przyczepić to to, że pani Coulter  za bardzo  uchyliła rąbka tajemnicy  ,i to już w początkowych rozdziałach. Niemniej jednak autorka umie tak dobrze omotać czytelnika słowem pisanym, że mimo tej drobnej wady , nie jesteśmy  w stanie się od niej oderwać.

,,Pieśń ziemi” to wspaniała książka, która sprawia ,że czytelnik zapomina o swoich problemach i zostawia daleko za sobą szarą rzeczywistość, a przenosi się do uroczej Kornwalii. Ta powieść sprawi to ,że zakochacie się w gatunku , który się zowie romanse historyczne. Muszę Wam się przyznać, że miałam nie lada orzech do zgryzienia w kwestii tego, czy autorka przebiła Philippe Gregory , a co za tym idzie została moją ulubioną autorką  tego gatunku. Po długich godzinach namysłu mogę dyplomatycznie stwierdzić ,że zajmują pierwsze miejsce exequo. Jeszcze taka moja mała sugestia , zanim  po nią sięgniecie upewnijcie się ,że będziecie  mieli dostęp do innych dzieł tej autorki, bo mogę Was zapewnić ,że na jednej na pewno się nie skończy.

12 Komentarze:

  1. Powieść wydaję się nie dla mnie, na pewno po nią nie sięgnę.
    Jednak mimo to świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci :3
      Wszystko według gustu czytelniczego i nic na siłę :3

      Usuń
  2. Czasem lubię sięgnąć po ten gatunek, więc zapiszę sobie tytuł na później :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo naprawdę warto sięgnąć po tę książek :3

      Usuń
  3. Nie lubię romansów historycznych - czytam je gdy muszę, ale raczej staram się je omijać szerokim łukiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko według gustu czytelniczego i nic na siłę :3

      Usuń
  4. Nie lubię a w ręcz nienawidzę romansów historycznych więc nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko według gustu i nic na siłę :3

      Usuń
  5. Raczej nie jest to książka dla mnie, ale cieszę się, że Tobie się spodobała. 9/10 to musi być coś świetnego w swoim gatunku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko według gustu i nic na siłę :3

      Usuń
  6. Skoro polecasz to na pewno kiedyś ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Kochany Czytelniku!
Będzie mi niezmiernie miło, jeśli pozostawisz tutaj swój ślad. Ten blog jest miejscem, gdzie dzielę się z innymi moimi myślami, dlatego chętnie przeczytam Twoje spostrzeżenia. Jeśli zdecydujesz się wrócić na mojego bloga to możesz być pewien, że na każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz odpowiem. :)

 

Zostań ze mną na dłużej :)

UWAGA!

Wszystkie recenzje są napisane przeze mnie i stanowią moją własność. Korzystanie z nich bez mojej zgody lub wcześniejszej informacji jest zabronione (PODSTAWA PRAWNA Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Dopuszczam kopiowanie i korzystanie z nich tylko i wyłącznie po wcześniejszym skontaktowaniu się ze mną.