13.Lekcje namiętności-Madeline Hunter

Polski tytuł :Lekcje namiętności
Tytuł oryginału: Lessons of Desire
Autor:
Wydawnictwo:Amber
Liczba stron:296
Ocena:2/10
 










Łatwo jest mówić : ,,jestem otwarta na poznawanie nowych gatunków literackich,” ale z wcieleniem go w życie bywa już różnie. Ja sama jestem dość otwartą osobą jeśli chodzi o sięganie po nowe gatunki książki, z którymi do tej pory nie miałam styczności. Chyba ,że się ,,sparzę”, ale to już rozmowa na inny czas. Dlatego też postanowiłam sięgnąć w końcu po romanse historyczne i wiecie co ? Połknęłam bakcyla i teraz jak idę do biblioteki to kieruję się  w ich stronę . I właśnie znalazłam tę książkę.



Lord Elliot Rothwell za nic w świecie nie może dopuścić do opublikowania pamiętnika, który okryje niesławą jego imię. Szkopuł w tym, że kompromitujące wyznania trafiły w ręce właścicielki firmy wydawniczej, Fedry Blair. Obdarzony magnetyzującym urokiem Elliot sądzi, że bez najmniejszego kłopotu przekona ją, że wspomnienia nie powinny ujrzeć światła dziennego.



Okładka z tyłu książki obiecuje: uwodzicielską grę, miłosne podstępy i uczucie piękne jak włoskie krajobrazy. Czy otrzymałam właśnie  coś takiego ? Zdecydowanie NIE!

Sięgając po książki z tego gatunku  wiem , że należy je czytać z lekkim przymrużeniem oka. Nie należy oczekiwać nie wiadomo czego, ale jakieś minimum trzeba. ,,Lekcje namiętności” ledwie je osiągnęły.



Czytając tę książkę myślami byłam zupełnie gdzie indziej, bo na pewno  nie z bohaterami. Przerzucałam kartki i wodziłam po nich wzrokiem, jakbym była na autopilocie. Jeszcze nigdy nie miałam okazji trafić, a co dopiero mówić o  czytaniu, na takiego wielkiego ,, odmóżdżacza”. Po prostu ręce opadają.



Kluczowymi postaciami  historii są Lord Elliot Rothwell i Fedra Blair.Panna Blair wyznaje dość kontrowersyjne  jak na czasy , w których przyszło jej żyć ,poglądy i teorie.Na początku ta postać  mnie intrygowała , ale po paru stronach  znienawidziłam ją.  Miałam ochotę ją wyciągnąć z książki i mocno nią potrząsnąć. Jak się głosi jakieś poglądy to nie powinno się im przeczyć swoim postępowaniem. Ta dziewczyna jest po prostu chodzącą sprzecznością. Lord Elliot był bardzo inteligentnym i dobrze ułożonym mężczyzną, do póki nie spotkał Fedry. Ta książka pokazała mi , że głupota jest jednak  zaraźliwa.



Autorka nie wykorzystała w pełni potencjału historii, za bardzo skupiła się na rozterkach sercowych Elliota i Fedry. Akcja na początku  była wciągająca, a  potem zaczęło wiać straszną nudą, przez co książka koszmarnie mi się ciągnęła.



O okładce nawet nie wspomnę, po prostu szkoda słów.



Jedynym plusem jaki mogę znaleźć w tej książce to opisy włoskich  krajobrazów. Szkoda ,że autorka nie poświęciła tyle samo uwagi innym aspektom historii .



Podsumowując zdecydowanie nie polecam Wam tej książki. Chyba, że chcecie nabawić się bólu głowy, a tego zdecydowanie Wam nie życzę w tak piękną pogodę.





6 Komentarze:

  1. Przykro mi, że trafiłaś na taką słabiutką lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też jest bardzo przykro z tego powodu

      Usuń
  2. Niedobrze, że na taką trafiłaś, oby kolejne z tego gatunku były mniej "odmóżdżające".

    OdpowiedzUsuń
  3. Źle że natrafiłaś na takiego gniota ale cóż czasem się zdarza ;)

    OdpowiedzUsuń

 

Zostań ze mną na dłużej :)